Dziewczynkę rodzice zostawili w domu zakonnym przy ul. Hożej w Warszawie. Policja już wie, kim są matka i ojciec dziecka.
Miesiąc: sierpień 2024
Dziewczynkę rodzice zostawili w domu zakonnym przy ul. Hożej w Warszawie. Policja już wie, kim byli jej matka i ojciec.
Ogromny zasięg miały zakończone właśnie konsultacje w sprawie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Miażdżąca większość warszawiaków jest za jego wprowadzeniem. Ratusz się zgodził i podał godziny, w których mieszkańcy nie kupią napojów z procentami. Jeszcze tylko przepisy muszą przyjąć radni.
Ogromny zasięg miały zakończone właśnie konsultacje w sprawie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Miażdżąca większość warszawiaków jest za jego wprowadzeniem. Ratusz się zgodził i podał godziny, w których mieszkańcy nie kupią napojów z procentami.
Warszawa rozkopana i zakorkowana, a tylko część remontów skończy się przed rokiem szkolnym. Tramwajarze planują następne, drogowcy też. Dlaczego coraz częściej nie dotrzymują terminów, nie pracują do późnego wieczora i wprowadzają ponowne objazdy, bo trzeba naprawić fuszerki?
Warszawa rozkopana i zakorkowana, a tylko część remontów skończy się przed rokiem szkolnym. Tramwajarze planują następne, drogowcy też. Dlaczego coraz częściej nie dotrzymują terminów, nie pracują do późnego wieczora i wprowadzają ponowne objazdy, bo trzeba naprawić fuszerki?
Na czwartkowej sesji warszawscy radni przegłosowali pakiet poprawek budżetowych. Dołożyli. m.in. pieniędzy na remont Sali Kongresowej. Szef klubu radnych KO komentując finansowe wyniki miasta zapowiedział złożenie wniosku o podwyżkę pensji prezydenta Warszawy.
Na czwartkowej sesji warszawscy radni przegłosowali pakiet poprawek budżetowych. Dołożyli. m.in. pieniędzy na remont Sali Kongresowej. Szef klubu radnych KO komentując finansowe wyniki miasta zapowiedział złożenie wniosku o podwyżkę pensji prezydenta Warszawy.
Na ulicach Warszawy coraz częściej dochodzi do napaści na kobiety na tle seksualnym. Zapytaliśmy warszawianki pracujące do późnych godzin nocnych, jak wyglądają ich powroty do domu.
Podleciał do mnie młody, ale wyrośnięty pies rasy wyżeł i dziabnął mnie w rękę. Właściciel jedynie go przywołał, ale nie udzielił mi jakiejkolwiek pomocy. Po ręce ciekła mi krew – relacjonuje pan Edward, emerytowany inżynier z Saskiej Kępy.